07.07.2016

3 ulubione rzeczy z Second Handu

zakupy, lumpeks, second hand, lumpeksy łódź, Econom Class, Werona,lump, jak kupować w lumpeksie, jak tanio kupować w lumpeksie

Zakupy w second handach to wciąż temat, który budzi wiele kontrowersji. Jedni uwielbiają, drudzy szczerze nienawidzą.
Czy kupowanie w sklepach z odzieżą używaną to wstyd? Do niedawna nie zaglądałam do tego typu sklepów, jednak kiedy zobaczyłam, jakie fajne rzeczy upolowały moje znajome pomyślałam, że nie mam nic do stracenia i może warto zacząć odwiedzać lumpeksy? Tym oto sposobem w mojej szafie znalazły się trzy bardzo fajne bluzeczki, które nie kosztowały więcej, niż 5 złotych za sztukę.





Lumpeksy w Łodzi 


Pierwsza bluzka pochodzi z łódzkiego lumpeksu znajdującego się na osiedlu Teofilów, ulica to Aleja Harcerzy Zatorowców a sam second hand znajdziecie tuż obok miejskiego żłobka. Dość mały, typowy sklep z odzieżą na wagę. Bluzkę znalazłam w boksie z rzeczami dziecięcymi.



Metka mówi: Soya Concept. 


Soya Concept to marka, która charakteryzuje się lekkimi, eleganckimi kobiecymi fasonami. Kolorami wiodącymi są głównie biel, beż oraz denim. Biała bluzeczka w zestawieniu z kremową spódnicą, romantyczne sukienki, czy też połączenie koronkowej beżowej sukienki z jeansem - dla mnie coś pięknego. Na Zalando ceny dość wysokie, dlatego cieszy mnie jeszcze bardziej fakt, że bluzka trafiła do mnie aż za 2 złote :)




Następna zdobycz to również nabytek z Łodzi, tym razem jednak odwiedziłam łódzką sieciówkę lumpeksów pod nazwą Econom Class. Choć second handy tej sieci są aż w dwóch lokalizacjach - pierwszy znajduje się na ulicy Piłsudskiego (na przeciwko Silver Screen) drugi - ten w którym moim zdaniem można znaleźć fajniejsze rzeczy ukrywa się na Piotrkowskiej, w domu handlowym Domus na przeciwko największego salonu sieci Plus.


Matka mówi: Kaliko. 


Kaliko dedykowane jest do kobiet lubiących eleganckie i modne fasony. Choć szczerze muszę przyznać, że nie wszystko przypadło mi do gustu z rzeczy, które prezentuje producent na swojej stronie, Bluzkę dorwałam w dość niskiej cenie - około 5 złotych.


Lumpeksy w Wieluniu


I ostatnia rzecz, nad której zakupem zastanawiałam się wyjątkowo długo. Przywiozłam ją z mojego rodzinnego Wielunia z największego i najbardziej znanego mieszkańcom lumpeksu - Werona. Zapłaciłam coś koło 4 - 5 złotych, więc myślę, że było warto. Same oceńcie.



Metka mówi: Daniel Rainn. 


Muszę przyznać, że facet robi piękne ubrania dla kobiet. Tym bardziej cieszę się, że w swojej szafie mogę mieć coś, co sygnowane jest jego nazwiskiem ;). Piękna malinowa sukienka, chabrowy delikatny kombinezon, to tylko namiastka tego, co pod podobną metką możemy znaleźć  W Polsce ceny za te koszule i bluzki  należy zapłacić od 350 złotych w górę, więc myślę, że wygrałam na tym zakupie wydając  sto razy mniej :)





Czy zakupy w second handach to wstyd? Fajnie jest żyć ze świadomością, że bluzka, która wisi u mnie w szafie jest od uznanego projektanta, który liczy sobie kilka stówek za kawałek materiału, a ja nabyłam go za grosze. Jak widzicie, ciuchy z lumpeksów mogą być naprawdę fajne a nawet i ładne :)


Więcej znajdziecie oczywiście na moim  Instagramie. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ARCHIWUM


2016
styczeń luty marzec kwiecień maj czerwieclipiecsierpień wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

2017

FACEBOOK

INSTAGRAM