30.07.2016

O lumpeksowych łowach


Aż trudno mi uwierzyć, że ludzie zostawiają właśnie dla nas takie cuda. Lauruszek jest już wprawiona w lumpeksowych łowach, w końcu towarzyszy mamie w poszukiwaniu od dobrych czterech miesięcy. Tyle radości w sercu Kluskowej Mamy, tyle radości i ulgi w portfelu Kluskowego Taty... :) 








9 komentarzy:

  1. Ta różowa jest śliczna ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem za używanymi rzeczami. Aczkolwiek bardzo ładne sukienki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam gdzieś w Internecie artykuł mądrego profesora, który mówił, że wyprawka dla dziecka z lumepksu wcale taka zła nie jest. Wspominał coś o bawełnie, że dopiero wielokrotne pranie sprawia, że bawełna staje się przyjazna skórze malucha, szkoda że nie zapisałam adresu do tego artykułu ech ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, zdecydowanie moja ulubiona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te ubranka są cudowne! Taką granatową w grochy sama chciałabym mieć! Może nie sukienkę, ale np bluzkę o podobnym kroju. Cudowności!

    OdpowiedzUsuń
  6. W lumpach można znaleźć nieraz naprawdę piękne ubranka!<3 Moja mama czasami lepsze kupi w ciucholandach, niż ja spotykam w innych, markowych sklepach ;-) Pozdrawiam was, Kluseczki.:****

    OdpowiedzUsuń
  7. Agata Kowalska31 lipca 2016 15:46

    Zakochałam się w różowej, jest cudowna <3 W SH są prawdziwe perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak! My często znajdujemy też te markowe w sh :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam cię kochana: www.sercabiciem.blogujaca.pl :))))) i życzę po raz kolejny szczęśliwego rozwiązania!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ARCHIWUM


2016
styczeń luty marzec kwiecień maj czerwieclipiecsierpień wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

2017

FACEBOOK

INSTAGRAM