12.07.2016

Wyprawka dla dziecka

co kupić dla dziecka, wyprawka dla dziecka, łóżeczko, ubranka, od czego zacząć kompletować wyprawkę, dla mamy, dla dziecka, ciąża, planowanie wyprawki

Wyprawka dla noworodka to wbrew pozorom temat, który wcale do tak prostych, błahych i oczywistych nie należy. Przynajmniej w moim przypadku. Przeszukałam już chyba cały internet w poszukiwaniu wskazówek, rozmawiałam zarówno ze świeżo upieczonymi jak i doświadczonymi mamami oraz zaciągnęłam języka wśród znajomych mam. Wyprawka dla dziecka to dobry temat na serię wpisów. 



Wpis postanowiłam podzielić na kilka części. Dzisiaj od strony technicznej: co, ile i do czego. Oczywiście to, czy moje wyprawkowe typy się sprawdzą  zweryfikuje już za chwilę  moja córka. 

 

Po pierwsze:  zacznij od dobrej listy. Ale czy istnieje coś takiego, jak dobra lista? W przypadku Kluskowej Wyprawki postanowiłam, że dobrze zaplanowana, opisana i wypunktowana lista to połowa sukcesu. Na początku zapisywałam wszystko, co tylko wpadło mi na myśl. Później weryfikowałam i ostatecznie miałam listę rzeczy najpotrzebniejszych. 





 

Internet do kopalnia wiedzy. Inspiracji do tego, co powinno znaleźć się w wyprawce dla dziecka z pewnością pomogą blogi oraz strony internetowe prowadzone przez inne mamy. Szczerze polecam blog Kasi. W Kantorku Katjuszki znalazłam dużo cennych informacja, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy związane z misją, jaką jest wyprawką dla dziecka. Home & Baby oraz całą serię wyprawkowych wpisów, bardzo pomocny wpis Magdy z Madagene oraz jej pomysł na wyprawkę dla noworodka, w prawdzie Angelika pisała tutaj o wyprawce na porodówkę, ale dla tych pięknych fotografii warto zajrzeć na Zatrzymującczas. Podobnych miejsc jest pełno. Polecam sprawdzać, analizować oraz dopisywać do swojej listy to, co wcześniej nie zanotowałyście, a myślicie, że coś jeszcze może się Wam przydać. Mnie dużo pomógł również serial dokumentalny "Porody", tam mogłam podejrzeć jak to wszystko wygląda "od kuchni", co potrzebne jest podczas oraz po porodzie. 



 

Ile sztuk śpiochów, kaftaników, pieluch? Ja znalazłam "złoty środek" jeśli chodzi o ilość ubranek, które pojadą ze mną na porodówkę. Wystarczy stworzyć 5 zestawów, każdy na inny dzień tygodnia. W ten sposób będę miała zapakowaną taką ilość ubranek, która powinna nam na początek wystarczyć. Natomiast jeśli w grę wchodzi sprawa wyprawki ubraniowej "po domu" to w pierwszych miesiącach stawiam na bodziaki i śpiochy i ich mamy najwięcej. Ważne są również pieluchy. Mamy w zapasie 11 pieluszek tetrowych oraz 4 flanelowe. 





Na początku myślałam, że rozmiar 56 będzie najlepszy. Po wielu wywiadach wśród mam jednak widzę, że warto zainwestować zarówno w rozmiar 56 jak i 62. Moje dziecko prawdopodobnie urodzi się z dość długimi rączkami i nóżkami - po pierwsze, ma do tego predyspozycje genetyczne, po drugie - na każdym z badań prenatalnych i dokładnych pomiarach lekarz dziwił się, jak duże stopki oraz paluszki ma moja Kluska. Zatem mam w zanadrzu na pierwsze dni życia kilka ubranek w rozmiarze 56 natomiast zdecydowana większość to rozmiar 62 i więcej. 



 

Przyznaję, na początku wpadłam w szał zakupowy. Kupowałam wszystko, dosłownie. Kurtki, legginsy, bluzy, polarki, szlafroczki. Czy tak naprawdę skorzystamy z wszystkiego? Przy zakupach kierowałam się głównie tym, aby ubranie było wykonane z miłego materiału, miało wygodne zapięcie oraz było w odpowiednim, nie za małym rozmiarze. Zdaję sobie sprawę, że noworodkowi będzie wszystko jedno, co będzie na sobie miało. Aczkolwiek, tak trudno oprzeć się, kiedy widzę te wszystkie małe cuda! 




 

Trudno powiedzieć. Nie ma określonej granicy.  Ja zaczęłam w najodpowiedniejszym okresie - tak mi się wydaje. Oczywiście, pierwsze śpioszki trafiały około połowy ciąży, kiedy byłam pewna co do płci, ale pozostałe poważne kompletowanie wyprawki zaczęło się w granicach 30 tygodnia. Miałam wtedy siłę i ochotę na zakupy, wiedziałam już co chcę, czego potrzebujemy. Ostatnie zakupy robiłam już przez internet, ponieważ wizja spacerów po sklepach mnie przerażała. Uważam jednak, że nie powinno się odkładać kompletowania wyprawki na ostatnie tygodnie. Po 35 tygodniu jest już naprawdę ciężko. Dobrym pomysłem jest rozłożenie wyprawki na poszczególne miesiące ciąży. Wiadomo, że jednorazowo jest to ogromny wydatek, ale jeśli kupimy coś raz w miesiącu, to nasz portfel tego tak nie odczuje a my będziemy mieli więcej czasu na dokładne uporządkowanie i zorganizowanie wszystkiego, co jest nam potrzebne. 



Tak prezentuje się temat wyprawkowy widziany moimi oczami - oczami przyszłej mamy. Być może znajdziecie tutaj dla siebie jakąś inspirację, podpowiedź. Jeśli jesteście już mamami i macie doświadczenie w wyprawkach - podzielcie się nim proszę. Będzie to z pewnością pomocne nie tylko dla mnie ale i dla innych mam, które tutaj zaglądają.


5 komentarzy:

  1. Pamiętam jak sama robiłam taka listę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z listą było pewnie łatwiej ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie, a teraz miło do niej wrócić i powspominać, jak to było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że mi również moja lista okaże się bardzo pomocna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło tak powrócić wspomnieniami jak się czyta Twoją listę do własnych przygotowań.
    Szczerze przyznam, że niektóre rzeczy które w momencie zakupu wydawały mi się super w praktyce okazały się mało przydatne i na odwrót.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ARCHIWUM


2016
styczeń luty marzec kwiecień maj czerwieclipiecsierpień wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

2017

FACEBOOK

INSTAGRAM