14.07.2016

Wyprawka na porodówkę - torba noworodka

niemowlak, co zabrać do szpitala dla dziecka, torba noworodka, canva, grafika

Nadszedł dzień, na który tak długo czekałam. To już 36 tydzień ciąży, a więc za 4 tygodnie w naszym Kluskowym domu pojawi się nasza Kluskowa dziewczyna. To również najwyższy czas, aby wszystkie przygotowania dopiąć na ostatni guzik. Jesteśmy już spakowane, zatem... niech się już dzieje, co ma się dziać! :) Co spakować dla dziecka na porodówkę? 





Pisałam Wam już o tym, jak zacząć planować wyprawkę dla dziecka, na co zwrócić szczególną uwagę, oraz czym kierować się przy wyborze rozmiaru pierwszych ubranek. Dzisiaj nadeszła chwila, gdzie zgodnie z planem zapisanym na liście, zaczęłyśmy pakowanie Kluskowej części torby. W następnym wpisie pokażę Wam zawartość torby dla Kluskowej Mamy. Zatem, co ze sobą zabieramy? 

Torba dla noworodka 


wyprawka do szpitala, butelki dla niemowlaka, lovi butelki, lovi, butelka szklana, butelka do mleka, termoopakowanie, pojemnik na butelki

podkład do przewijania pepco, pepco, przewijanie, wyprawka, poród, ręcznik z kapturkiem, kąpiel dziecka
5. Podkład do przewijania noworodków | 6. Ręcznik kąpielowy z kapturkiem 


pieluchy tetrowe, pieluchy flanelowe, wyprawka do szpitala, noworodek
7. Jedna flanelowa pielucha | 8. Sześć pieluch tetrowych 


pampersy do szpitala, noworodek przewijanie pieluchy, jak przewijać niemowlaka
9. Paczka pieluszek jednorazowych Pampers | 10. mokre chusteczki Pampers | 11. Waciki babydream 
czesanie niemowlaka, ziajka krem dla niemowląt, krem dla dzieci, ocenisept, bepanthen, krem na odparzenia, higiena dziecka, porodówka, higiena
12. Mięciutka szczoteczka oraz grzebień do włosków | 13. Octenisept do pielęgnacji pępuszka |14. Krem od pierwszych dni życia Ziajka | 15. Mydełko Bambino | 16. Maść na odparzenia Bepanthen 
body na porodówkę, pajacyk na porodówkę, ubranka dla dziecka, ubranka dla niemowlaka, wyprawka dziecka, wyprawka niemowlaka, wyprawka noworodka
17. Zestaw ubranek na każdy dzień pobytu w szpitalu 


Zabieramy butelki, na wypadek, gdybym nie miała pokarmu a przed nami będzie ponad 100 km do pokonania (to będzie pierwsza taka długa podróż Kluski:). Ubranka dla dziecka pogrupowałam na kilka części. To mój patent, aby zabrać tyle ubranek, ile powinno się nam przydać. Na każdy dzień pobytu a przygotowałam się na sześć wspólnych dni (w razie cesarki oraz z uwagi na weekend + święto) - termin mamy na 13 sierpnia, co wypada w sobotę a wiadomo jak z wypisami w weekendy i święta. Każdy zestaw zawiera body lub śpioszki, skarpetki, znalazły się tutaj również dwie czapeczki, jedne niedrapki oraz ubranko na wyjście. Dodatkowo Kluskowy tata będzie miał w zanadrzu cieplejsze odzienie na wypadek, gdyby pogoda nam nie dopisała. Myślę, że patent z pakowaniem ubranek w ten sposób to dobry i dość logiczny pomysł, co sądzicie? Oczywiście, mamy jeszcze spakowany rożek. Z kocyka rezygnujemy - wciąż mam nadzieję, że będzie na tyle ciepło, że wystarczy okrycie z pieluszki flanelowej. Drogie mamy, które już to przechodziły - czy wszystko mamy? :))))

Więcej nas tutaj - na naszym Kluskowym Instagramie

7 komentarzy:

  1. naszebabelkowo.blogspot.com14 lipca 2016 12:44

    Wydaje mi się, że jesteście naprawdę kompleksowo wyposażeni - aczkolwiek pewna nie jestem, ponieważ jako mama adopcyjna miałam jednak nieco inne doświadczenia z kompletowaniem wyprawki. Nasz synek był z nami od momentu ukończenia trzeciego miesiąca życia, więc niektóre rzeczy (jak np. niedrapki) już nie były mu wówczas potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja butelek nie brałam, smoczki jak najbardziej tak. O ile drugi za nic w świecie nie chciał smoka do buzi wziąć, tak pierwszy bez niego nie zasypiał. Ubranka, jak najbardziej. Rożek również miałam ale było mi niewygodnie - te zawinięte szpitalne koce w pościel od poduszki zdecydowanie lepsze.. No i pieluchy i pampersy - koniecznie. Ręcznik i mydełko nie były potrzebne bo to pielęgniarki kąpały dziecko. Nie jestem pewna czy oliwka nie będzie potrzebna. Pamiętaj o czapce, bo to różnie bywa z przeciągami itp. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Macie zdecydowanie za wiele, ale to w sumie zależy od szpitala. Zdecydowanie nie bralabym rożka a wzięła jakiś lekki kocyk, zajmie mniej miejsca. 6 pieluch tetrowych to tez moim zdaniem niepotrzebny bagaż. Uwierz mi że one sie tak szybko nie brudzą. Przewijaka bym nie brała a maleństwo przewijala na podkladach, które również będę brala dla siebie ( jak nie bierzesz bo Twój szpital daje to tym lepiej, mniej noszenia) te kremy od pierwszych dni to też tylko zbedny wydatek - w ogóle bym tego nie używała. Maleństwo po urodzeniu na skorze ma warstwę ochronną jeszcze z wód plodowych i nie warto niszczyć tego zbędnymi kosmetykiami, tym bardziej tak naszpikowanymi konsrrwantami jak ziajka.
    To co piszę to piszę wynika z kojego doświadczenia. Córkę rodziłam zimą i nawet wtedy rożek był zbedny w szpitalu, bo tam mają cholernie gorąco zawsze. Drugie dziecko rodzę za tydzień :)

    Pozdrawiam i życzę szczesliwego rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie właśnie sprawa jest dość skomplikowana, ponieważ po pierwsze będę rodzić ponad 100 km od mojego miejsca zamieszkania, do szpitala mam iść tydzień, dwa wcześniej na badania bo niestety mam endometriozę jajników stąd nie wiadomo jeszcze, czy czeka mnie cesarka czy też poród siłami natury dlatego wolę być przygotowana na każdą okazję. Myślałam, ze rożek będzie lepszy niż kocyk, bo w sierpniu w szpitalu może być faktycznie gorąco a żeby ułatwić sprawę noszenia - wybrałam rozek. Na stronie szpitala pisali, żeby zabrać kocyk albo właśnie rożek. Taka ilość pieluch wynika stąd - że nie wiadomo do końca, ile będziemy siedziały w szpitalu + dochodzi weekend (na kiedy mam termin) + święto - 15 sierpnia a więc nie będzie wtedy wypisów pewnie ;) Podkłady musimy mieć swoje niestety, a szczerze przyznam, ze ten podkład dla Małej kupiłam pod wpływem chwili - po prostu taki gadżet cieszący oko a zabieram, zeby chociaż trochę koloru zabrać ze sobą :D Wiem, wiem nie powinnam tak myśleć ale cóż, lubię "ładne rzeczy" ;D Kremy też są wymagane dla dzieci i inne mamy polecały właśnie ten z Ziajki od pierwszych dni więc już sama nie wiem. Oczywiście nie chcę używać wszystkiego na raz ale tak jak mówię - do domu będzie daleko więc chcę być przygotowana najlepiej jak tylko mogę :) Dziękuję za cenne wskazówki i życzę szczęścia oraz zdrówka dla dzieciaczków - oby poród był przyjemny :)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za cenne rady! Większość rzeczy bierzemy na wszelki wypadek, po prostu, zeby być przygotowanym. Przy kolejnym dziecku pewnie będzie łatwiej z pakowaniem :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wyznaje zasadę "mniej znaczy lepiej" jeśli chodzi o noworodka. Nie sa potrzebne kremiki i ta cala reszta. Tylko tym ingerujemy w naturalną barierę ochronną jaką mają dzieci. Polecam Ci strone www.srokao.pl, tam znajdziesz analizy składów większości kosmetyków dla mam i dzieci. Można się zdziwić.
    Pozdrawiamy Was ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję bardzo za opinię. Masz rację, faktycznie nie warto ingerować w skórę dzieci, jeśli nie ma takiej potrzeby. Cóż, kremik kupiłam bo gdzieś na jakimś blogu przeczytałam, że jest on polecany przez Mamy (a nawet chyba o nim na blogu, który podlinkowałaś również było), ja lubię być ubezpieczoną i mieć w zanadrzu - może się kiedyś przyda ;) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ARCHIWUM


2016
styczeń luty marzec kwiecień maj czerwieclipiecsierpień wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

2017

FACEBOOK

INSTAGRAM