17.09.2016

O pierwszym miesiącu


Mówi się, że początki zawsze bywają najtrudniejsze. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że moje macierzyństwo jest takie, jakie sobie wymarzyłam. Jest o wiele trudniej niż mogłoby wydawać się na początku. Szesnastego sierpnia mój świat stanął w miejscu a ja stałam się kimś innym - prawdziwą mamą! Teraz moje marzenia się spełniły, mam już wszystko. Ale czy tak wyobrażałam sobie swoje pierwsze chwile z dzieckiem? Pierwszy wspólny miesiąc z Kluską nauczył mnie więcej, niż mogłabym nauczyć się w szkole, gdyby istniał  kierunek "mama". 

Pierwsza wspólna noc. Pierwsze karmienie. Pierwsze przewijanie. Pierwsze świadome spojrzenie, uśmiech ale również pierwszy kryzys, pierwsza chwila zwątpienia, pierwsze łzy, jako mama. Najtrudniejszy ale również najpiękniejszy wspólny miesiąc za nami. Nauczyłam się cierpliwości, systematyczności, odpowiedzialności. 

Pierwsze dwa tygodnie nie wspominam niestety najlepiej. Baby blues, dużo łez, strach. Na szczęście dzięki Kluskowemu tacie i świadomości, że jestem odpowiedzialna za tą małą istotkę zrozumiałam, że każda mama jest silna i jest w stanie poradzić sobie ze wszystkim. Dzięki temu obie jesteśmy teraz o wiele spokojniejsze, częściej się śmiejemy i cieszymy się każdą wspólną chwilą! 


Uwielbiam uśmiechy, uwielbiam patrzeć, jak podnosisz swoją główkę do góry, uwielbiam gdy zasypiasz wtulona w moje ramiona. Jestem taka dumna, że od dwóch dni zasypiasz sama w swoim łóżeczku, jesteś ciekawa świata, tego, co dzieje się w Twoim otoczeniu, uwielbiasz spokojne dźwięki. Krzyk i płacz jest również potrzebny, najgłośniejszy jednak, gdy nadchodzi pora karmienia oraz... protest w sprawie czapek. Czym zaskoczysz mnie w drugim miesiącu? 

2 komentarze:

  1. No to ja miałam chyba za idealnie. Wszystko przyszło mi tak dobrze, jakby dobra wróżka nade mną czuwała. Serio. Dla mnie najgorszy był ból głowy przez pierwsze tygodnie. Gdy dziecko nocą spało, ja jęczałam z bólu. Może tylko karmienie piersią mi nie wyszło, ale jakoś się z tym gorzej nie czuję ;) Dziecko spokoju mi nie zaburzyło - jakoś tak dziwnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj niedługo wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ARCHIWUM


2016
styczeń luty marzec kwiecień maj czerwieclipiecsierpień wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

2017

FACEBOOK

INSTAGRAM